Podsumowanie 7RU + relacja


Hej!
Wczoraj skończył się maraton czytelniczy- 7ReadUp, w którym brałam udział. Mój TBR na ten tydzień możecie znaleźć TUTAJ. Maraton obejmuje 10 wyzwań książkowych. Ile z tych wyzwań udało mi się zrealizować, a ile nie? Zachęcam Was do przeczytania  mojego podsumowania ;)

PONIEDZIAŁEK
7ReadUp zaczęłam z Colleen Hoover i książką „Ta dziewczyna”. To pozycja lekka, przyjemna więc czyta się ją w bardzo szybkim tempie. Na korzyść przemawia również świetne pióro Hoover. Ta kobieta potrafi idealnie zobrazować wszelkie emocje za pomocą słów. 
Przeczytałam tyle ile zamierzałam- połowę książki- czyli 170 str.
WTOREK
Na ten dzień miałam ambitny plan przeczytania połowy książki „The Notebook” Sparks’a... i udało się! To pierwsza książka w oryginale jaką czytam więc jestem podwójnie zadowolona, chociaż przyznam szczerze, że czytanie po angielsku na dłuższą metę jest męczące ;) Przeczytałam 105 str. co dla jednych może być niewiele ale dla mnie to świetny wynik.
W celu nadrobienia liczby stron na kolejne dni postanowiłam powrócić do książki „Ta dzieczyna” i udało mi się przeczytać ok. 65 str.
ŚRODA
Przeczytałam 100 str. „The Notebook” kończąc przy tym tę książkę. Jestem z siebie niesamowicie zadowolona, że podołałam tak ogromnemu wyzwaniu i przeczytałam książkę w oryginalnym języku, po raz pierwszy ;)
CZWARTEK
W czwartek również skończyłam książkę- „Ta dziewczyna” (przeczytałam 100 str.)
Jest to powieść z gatunku tych, które bardzo szybko się czyta, więc nie miałam większych problemów z jej przeczytaniem.
Dodatkowo postanowiłam wziąć się za kolejną pozycję i tym sposobem przeczytałam 60 str. książki „O krok za daleko”. Do tej książki powrócę w niedzielę gdyż wiem, że będę miała mniej czasu, a jest ona cieniutka, rozdziały są krótkie, więc czyta się ją w ekspresowym tempie;)
PIĄTEK
Udało mi się w ten dzień przeczytać 290 str. „Promyczka”. Wrażenia? Przyjemna, lekka, dobrze napisana książka. Na razie nie rozumiem zachwytów ale słyszałam, że od połowy zaczyna się dziać coś więcej. Zobaczymy ;) 
SOBOTA
Z samego rana kontynuowałam czytanie „Promyczka” i przeczytałam 55 str.
Następnie powróciłam do książki „O krok za daleko”. Początkowo chciałam przeczytać tylko kilka stron ale tak bardzo wciągnęła mnie ta historia, że przeczytałam ją do końca (240 str.)
NIEDZIELA
W ostatni dzień maratonu czytelniczego pozostało mi już tylko skończyć „Promyczek” i tak właśnie zrobiłam. Przeczytałam 230 str. tej książki, kończąc przy tym ostatnie wyzwanie i realizując postawione sobie cele ;) Co do książki…. Wylałam morze łez.

Reasumując, wszystkie wyzwania zostały przeze ze mnie spełnione ;)
Łącznie przeczytałam: 1418 str.
Grubość grzbietu wszystkich książek: 10,5 cm

Jestem bardzo zadowolona z mojego wyniku, koniecznie podzielcie się Waszymi wrażeniami po maratonie!

Udostępnij ten post

10 komentarzy :

  1. Gratuluję spełnienia wszystkich wyzwań :D
    Zastanawiam się właśnie nad Promyczkiem, szukam książki przy której będę płakać i chyba ta będzie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Tak, zdecydowanie polecam

      Usuń
  2. Gratuluję! Naprawdę świetny wynik + twoja determinacja naprawdę powala na kolana! Ze mną jest tak, że jak sobie coś postanowię, to nie jestem w stanie tego zrobić, dlatego maratony czytelnicze nie są dla mnie. Zwyczajnie nie umiem się zabrać za takie książki, bo czuję jakby ktoś stał nade mną i kazał mi to robić.
    Do Promyczka wciaz nie umiem sie przekonać i sama z siebie na pewno jej nie kupię, chociaż nie ukrywam, xe ciekawi mnie, na czym wszyscy wylewają morze łez :)
    Pozdrawiam!
    annwithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Może wybierasz książki, które należą do tych "cięższych" w odbiorze? Ja zawsze stawiam na takie, które wiem, że będę w stanie szybko przeczytać. Aczkolwiek rozumiem- każdy jest przecież inny :)

      Usuń
  3. Świetnie, że udało ci się podołać swoim planom. Gratuluję determinacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wynik! Gratuluję :) I świetna relacja, to też trzeba przyznać. Szkoda, że ja nie wpadłam też na taki pomysł, podsumowując swój 7readup ;)
    Ściskam,
    Ana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Jeszcze nic straconego, zimą kolejna edycja ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ja się ze swoim wynikiem idę gdzieś schować, bo dwa pierwsze dni zaczęłam świetnie, przeczytałam dwie książki, a potem było tylko coraz gorzej :/ Ostatecznie skończyłam z wynikiem trzech w pełni przeczytanych i dwóch do połowy, jednej zupełnie nie tknęłam. Ale tobie gratuluję z całego serducha!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      To przecież równie dobry wynik, poza tym dwie książki w dwa dni.. Podziwiam! :)

      Usuń

need-read.blogspot.com © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka