Klasyka oczami 18-latki: Portret Doriana Graya- Oscar Wilde


W ramach rozpoczęcia serii „Klasyka oczami 18-latki” chciałam napisać kilka słów.

Dlaczego postanowiłam stworzyć tę serie?
Z kilku prostych względów. Pierwszym, najważniejszym czynnikiem jest chęć sięgnięcia po literaturę ambitniejszą. Nie ukrywam, że z wiekiem mój gust czytelniczy powoli się zmienia. Literatura klasyczna wzywa mnie z każdej możliwej strony. Już nie jestem w stanie się jej opierać. Dlatego postanowiłam zacząć, na tyle na ile jest to możliwe, regularnie czytać ambitniejsze książki, takie które wymagają od czytelnika większego zaangażowania. Nie ukrywam, że seria ta będzie pewnego rodzaju „motywatorem”.

Dla jakich osób będzie kierowana?
Dla dosłownie każdego. Jest to moim zdaniem idealne rozwiązanie zarówno dla tych, którzy są w moim wieku i z obawy o to, iż klasyki mogą im się nie spodobać najzwyczajniej w świecie po tego typu literaturę nie sięgają, jak i dla tych, którzy są starszymi czytelnikami i chcą poczytać jak klasykę odbiera 18-latka, która dopiero zapoznaję się z owym gatunkiem.

Na czym będzie polegać seria?
Uprzedzam, że nie będą to stricte recenzje. Nie ukrywam, że rozbijanie każdego elementu książki na czynniki pierwsze nie jest moją mocną stroną, dlatego w tej serii u mnie tego nie znajdziecie. Znajdziecie przede wszystkim moje wrażenia, obiekcje, a także wnioski, które wyciągnęłam po lekturze.
To seria w której nie będę Was zachęcać do sięgnięcia po literaturę klasyczną. Ona sama Was zawoła.


STYL
Tego się obawiałam. Czyż nie jest tak, że warsztat autora sprawia, że niejednokrotnie zła historia napisana dobrze okazuje się być fenomenalna? Działa to w obydwie strony.
Wilde zrobił coś innego. Połączył cudowny styl pisania z bardzo dobrą historią. Jak na książkę napisaną w XIX wieku, jestem pod naprawdę ogromnym wrażeniem.

HISTORIA
Opowieść ta zmusza czytelnika do kreowania własnych poglądów na świat, daje do myślenia. Sama historia wiele uczy, jesteśmy z tej książki wynieść naprawdę wiele. Czytamy, przetwarzamy, wyciągamy wnioski. Gorzej z wdrążaniem ich w życie.

WARTOŚĆI
To, co niesie za sobą ta książka to naprawdę wiele. Jedni dostrzegą sens całej powieści dopiero pod koniec, drudzy zaś odłożą tę książkę zaraz po jej skończeniu, zaczną czytać nową i nie wyciągną z niej nic bądź naprawdę niewiele.
U mnie było inaczej. Chciałam książkę, która zaprowadzi mnie tam, gdzie jeszcze nie byłam. Pokaże inny sposób postrzegania świata.  Chciałam by książka poprowadziła mnie na inne tory myślowe, które są mi obce. Czy tak było?
Każdy z nas nosi w sobie niebo i piekło. Składamy się ze skrajnych elementów, a mimo wszystko jesteśmy całością. Jak to możliwe?
Otóż skrajności jest wiele, a my zdobywając coś tracimy coś innego.
Zło- w tym wypadku starość- odbija piętno na idealnym obrazie. To coś co powinniśmy pojąć. W książce „Portret Doriana Graya” dostrzeżemy jak trąd grzechu stopniowo niszczył obraz. To była swego rodzaju kara.
Za błędy płacimy całe życie. Dlaczego? Wszystkie popełnione przez nas grzechy mają gdzieś swoje ujście gdyż świat nie pozostaje obojętny na zło, które czynimy. Przez co my zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie stajemy się brzydcy.
Tak. Oscar Wilde poprowadził mój umysł na inne tory myślowe. Otworzył oczy na wyrządzone krzywdy, na sposób radzenia sobie z wszechogarniającym kłamstwem, złem, brzydotą.

★★★★★★★★★☆
A Ty? Jak długo masz zamiar plamić swój obraz?




Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Świetny pomysł na serię! Myślę, że z Tobą przygotuję się do matury :D
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że czytałam "Portret Doriana Graya" już jakiś czas temu ale po Twoich refleksjach mam ochotę znowu przeżyć tę historię od nowa.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Prawdopodobnie sama za jakiś czas znowu będę chciała odświeżyć sobie tę pozycję. Moim zdaniem to książka ponadczasowa, więc warto do niej wracać, czerpiąc z niej i doszukując się nowych wartości :)

      Usuń

need-read.blogspot.com © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka